Innowacyjny produkt do prania - detergent do prania w listkach 2w1 Smart Eco Wash

środa, 27 listopada 2019

Smartwash

Witajcie 😚
Pragnę Wam dzisiaj opowiedzieć o innowacyjnym produkcie do prania, a dokładniej o detergencie do prania w listkach 2w1 Smart Eco Wash. Dlaczego uważam, że jest to innowacyjny produkt? Uważam tak, ponieważ nigdy wcześniej nie spotkałam się z detergentem do prania w listkach, który dodatkowo jest produktem 2w1, czyli proszek i płyn do płukania znajduje się w jednym takim listku. Czy to wszystko, co go wyróżnia wśród innych tego typu produktów? Otóż nie, produkt ten ma mieć jeszcze przyjazny skład i być w pełni biodegradowalny, czyli marka SmartWash zadbała zarówno o nasze zdrowie, jak i środowisko. Tak jak wspominałam Wam na moich social mediach, udało mi się zostać Ambasadorką i w ramach tej współpracy mogłam przetestować ten produkt. Dziś właśnie nadszedł ten moment, by podzielić się z Wami moją opinią na jego temat, więc jeżeli jesteście zainteresowane, to zapraszam do lektury. 😊

 
Informacje o produkcie:
Dlaczego warto używać listków SMART eco wash:
- Nadają ubraniom naturalną miękkość.
- Tanie pranie, opakowanie na 40 prań to koszt 39,99zł, przy czym jest to produkt 2w1, czyli zawiera w sobie środki piorące i zmiękczające pranie, więc nie potrzebujesz już oddzielnego płynu do płukania, aby Twoje pranie było miękkie i pachnące.
- Łatwe w użyciu, umieść listek w bębnie pralki pod praniem i gotowe, koniec z rozsypanym proszkiem i rozlanym płynem do płukania. 
- Zajmują mało miejsca.
- Zero odpadów.
- Opakowanie w 100%  biodegradowalne, ponieważ główne opakowanie to karton, a folia, w której znajdują się listki, składa się z folii celulozowej, która pozostawiona na ziemi rozłoży się po 24 dniach.
- Listki w 100% biodegradowalne.
- 94% mniejsza emisja CO2 podczas transportu.
- Nie zawierają parabenów ani fosforanów.
- Bez zbędnych substancji pieniących.
- Hipoalergiczne.
- Odpowiednie do prania ubranek dla niemowląt.
- Bezpieczne dla zbiorników septycznych.

Skład:
  • Anionowe środki powierzchniowo czynne w ilości 5-15% – są to substancje odpowiedzialne za wyłapywanie cząstek zabrudzeń. Ze względu na ładunek elektryczny działają na brud jak magnez.
  • Niejonowe środki powierzchniowo czynne < 5% są to z kolei  substancje odpowiedzialne za rozbijanie i usuwanie tłustego brudu (a więc również efektów zwykłego noszenia ubrań,
    ponieważ ludzka skóra jest tłusta). Dzięki temu brud daje się oderwać od tkaniny i wypłukać.
  • Amfoteryczne środki powierzchniowo czynne  < 5% – one działają podobnie do cząstek anionowych, ale są skuteczne i w wodzie o odczynie kwasowym, i zasadowym. Poza tym zachowują skuteczność w twardej wodzie.
  • Hipoalergiczny zmiękczacz do tkanin w postaci gliceryny roślinnej.
  • Kompozycja zapachowa 
  • Methylchloroisotiazolinone, Methylisothiazolinone – konserwanty
 wygląd produktu

Moja opinia:
Jeżeli chodzi o skład to według informacji, jakie znalazłam, jest to 53% substancji pochodzenia naturalnego, dodatkowo wypłukują się one całkowicie z ubrań bez względu na to, czy pierzemy w pralce, czy ręcznie, więc nasza skóra nie ma z nimi kontaktu oraz są to substancje biodegradowalne, czyli bardziej przychylne dla środowiska od tradycyjnych środków piorących. Skład jest więc jak dla mnie obiecujący. Natomiast co do opakowania, to zawierzając producentowi, że ta folia rzeczywiście się rozłoży, to jest pięknie i oby tak dalej. Przypominam, że mamy tutaj dwa produkty w jednym, więc oszczędzamy co najmniej 2 opakowania plastikowe, bo nie mamy tutaj żadnego plastikowego odpadku. Natomiast wielkim i niezaprzeczalnym atutem tego produktu jest wygoda użytkowania. Wreszcie nic się nie wysypuje ani nie wylewa i nie zajmuje dużo miejsca. No pod tym względem jest to dla mnie ideał i inne marki powinny wziąć przykład. Przechodzimy do działania i tutaj muszę wspomnieć moje początki z tym produktem, ponieważ przyzwyczajona do silnego działania drogeryjnych środków tego typu, oczekiwałam miękkiego mocno pachnącego i wypranego prania. I byłam zawiedziona, kiedy wyciągnęłam ubrania delikatnie pachnące i sztywniejsze w dotyku. Jednak jest to kwestia zmiany przyzwyczajeń, a nie tego, że produkt jest zły. Delikatnym minusem jest niestety to, że ma problem z mocniejszymi zabrudzeniami, ale to może być jeszcze wina tego, że dałam za mało listków. Jeszcze to sprawdzę. Ogólnie tak na co dzień jestem zadowolona i uważam, że warto się tym produktem zainteresować, a znajdziecie go tutaj -> Smartwash.

Ciekawa jestem, jakie są Wasze wrażenia odnośnie tego produktu. Czy wzbudził on Waszą ciekawość? Dajcie znać w komentarzach. 😊

Pozdrawiam,
Patrycja

*Wpis powstał w ramach współpracy, jednak nie miało to wpływu na jego zawartość. 

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

0 komentarzy