Inspiracje #18

środa, 30 października 2019


Witajcie 😚
W kolejnej odsłonie wpisu z inspiracjami, w której miłość będzie przeplatać się z fantastyką, odwiedzimy również Dagmarę z bloga Socjopatka oraz zaprezentuje Wam zatrważający artykuł, który ukazał się ostatnio w sieci, o okrucieństwie jakiego dopuszczają się marki kosmetyczne wobec zwierząt. Czy będzie ciekawie? Na pewno. Nie trzymam Was już dłużej w niepewności, zapraszam do lektury. 😊


KSIĄŻKI

Zaczniemy naturalnie od literatury. Na dzisiaj przygotowałam dla Was ogrom miłości i emocji. Rozpoczniemy od ostatniej części uwielbianej przeze mnie serii o Massimo i Laurze, czyli Kolejne 365 dniBlanki Lipińskiej.
Blanka Lipińska

Ciężarna Laura zostaje postrzelona. Najlepsi lekarze walczą o jej życie. Jej mąż, głowa sycylijskiej mafii, musi podjąć najtrudniejszą decyzję w swoim życiu - kogo ocalić: ukochaną czy ich dziecko...jakiego wyboru dokona Massimo? Czy życie bez Laury będzie miało dla niego jeszcze sens? Czy będzie potrafił w pojedynkę wychować ich syna? Miliony myśli kłębią mu się w głowie, ale żadna nie przynosi ukojenia. Nie wie, jak potoczą się losy jego rodziny. Czyje 365 dni będziemy śledzić w trzeciej części sagi?

Myślałam, że już nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć w tej historii, a jednak. To jak dla mnie najbardziej zaskakująca część ze wszystkich. Autorka tak podsyciła atmosferę i zagrała na emocjach czytelnika, że brak mi słów. A jeśli o emocje chodzi, to na pewno w tej części ich nie zabraknie. Ja sama czytając tę książkę, odczuwałam smutek, przerażenie, irytacje, ale także radość - pełen wachlarz. Rzeczywiście był to istny rollercoaster, który z jednej strony szkoda, że się kończy, a z drugiej ulżyło mi, że już nie będę musiała tyle przeżywać. Czy polecam? Oczywiście! Nadal podtrzymuje swoje zdanie, że dla mnie ta saga jest lepsza od Greya. Jest to pozycja idealna do relaksu i tzw. odmóżdżenia, więc jeżeli czegoś takiego potrzebujecie, to już wiecie, po co sięgnąć. 😊


Jeśli myślicie, że to koniec przeżyć, to jesteście w błędzie. Poprawcie pasy, bo teraz to dopiero będzie jazda bez trzymanki. ArsenMia Asher to książka, o której długo nie zapomnicie, jeśli tylko dacie jej szanse.
wydawnictwo szósty zmysł

Cathy to młoda kobieta, która z pozoru ma wszystko - urodę, idealnego przystojnego męża, dostatnie życie i pracę, którą lubi. Jednak w tym idealnym świecie brakuje jeszcze jednego najważniejszego dla naszej bohaterki „elementu” - dziecka. Cathy od dzieciństwa marzyła o pełnej szczęśliwej rodzinie. Niestety ciągłe próby kończące się poronieniami, powodują, że kobieta zamyka się w sobie, przestaje wierzyć w swoją kobiecość, czuje się „wybrakowana i w konsekwencji oddala się od męża i przyjaciół.  Sytuacja Cathy komplikuje się jeszcze bardziej, kiedy napotyka na swojej drodze chodzącego boga seksu Arsena. Czy młodzieniec okaże się gwoździem do trumny dla jej małżeństwa? A może stanie się jej wybawieniem?


Ta książka mnie totalnie pochłonęła i uzależniła od siebie. Pierwszy raz od dawna żyłam czytaną historią - wcielałam się w postacie, myślałam o nich w ciągu dnia, zastanawiałam się, jak ja bym postąpiła na miejscu Cathy. Wiele razy popłynęły mi łzy, kilkakrotnie byłam też mocno wkurzona na bohaterkę przez jej postępowanie. Wniosek jest jeden - ta książka rzeczywiście emocjonalnie rozwala na łopatki. Nie jest to „tani” romans jakich wiele na rynku. Owszem jest w niej wiele miłości, seksu i dramatów niczym z brazylijskiej telenoweli, ale rdzeniem tego wszystkiego jest nieszczęście, jakie wiąże się z bezpłodnością. Myślę, że to jest najważniejszy aspekt tej historii. Jeśli tylko będziecie miały ochotę na trudną, ale wartościową lekturę, to gorąco polecam. Jak już pisałam we wstępie tego wpisu, jestem pewna, że jej nie zapomnicie.

FANTASTYKA - NETFLIX

Nadal pozostaniemy w temacie miłości, ale już z trochę fantastycznym zabarwieniem, ponieważ chciałabym Wam opowiedzieć o filmie, który obejrzałam na Netflixie noszącym tytuł „Piękne istoty”.
Źródło: internet
16-letni Ethan Wate zaczyna spotykać się z nowo przybyłą do miasteczka Leną Duchannes. Dziewczyna nie jest akceptowana przez swoich rówieśników ze względu na rodzinę, z której pochodzi. Rodzina Duchannes-ów jest postrzegana przez społeczność Gatlin jako wielbiący diabła dziwacy. Chłopaka to jednak nie odstrasza, a wręcz przeciwnie zakochuje się w dziewczynie, która odwzajemnia to uczucie. Nad tą miłością wisi jednak klątwa, która jest w rodzinie Duchannes-ów od pokoleń. Cena, jaką przyjdzie Lenie zapłacić za zakazaną miłość, będzie bolesna. Czy jednak uda się złamać klątwę?

Film ten wpisuje się w klimat Zmierzchu, chociaż nie jest o wampirach a o magii. Ja bardzo lubię taki magiczny, tajemniczy świat, w którym dobro walczy ze złem, dlatego z przyjemnością go obejrzałam. Dobra rozrywka dla relaksu.


A teraz już tylko sama fantastyka bez miłosnych uniesień, ale jest to równie dobra propozycja, jak nie lepsza, a chodzi o serial również na Netflixie, czyli „Ciemny kryształ: Czas buntu.
Źródło: internet
Żądni władzy imperatorzy wysysają życie z planety Thra. Grupa odważnych Gelflingów jednoczy się, by walczyć z ciemnością i ocalić świat.

Strasznie trudno jest mi zrecenzować ten serial, ale jest naprawdę świetny. Na szczególne docenienie zasługuje odwzorowanie postaci, to jest po prostu mistrzostwo. Fabuła wciąga i trzyma w napięciu. No po prostu zachęcam i polecam. 

INNE

Czas odwiedzić Dagmarę ze wspomnianego już bloga Socjopatka, która napisała ostatnio naprawdę świetny tekst o tym, jak sobie radzić w traumatycznej sytuacji, jaką jest np. śmierć kogoś bliskiego. Daga w tym tekście odważnie otworzyła się przed czytelnikami i podzieliła się swoim doświadczeniem i sposobami, które jej pomogły się pozbierać. Tym bardziej jest, to myślę wartościowy wpis, bo oparty na autentyczności i szczerości, a to cenię, dlatego postanowiłam wyróżnić ten tekst i podzielić się nim z Wami. 
 
Ostatnią, ale równie ważną propozycją, jaką dla Was dzisiaj przygotowałam, jest artykuł poruszający problem testowania kosmetyków na zwierzętach. Uprzedzam, że filmik zawarty w tym artykule jest przerażający. Mam nadzieję, że ujawnienie tego barbarzyńskiego procederu wprowadzi zmiany, które zadziałają destrukcyjnie na takie praktyki. Osobiście jeszcze bardziej rygorystycznie podchodzę do kosmetyków, które kupuje, ponieważ nie zgadzam się na to, by niewinne zwierzęta cierpiały w imię naszej wygody.

I to już wszystko. Mam nadzieję, że ten długi weekend spędzicie z rodziną, wspominając tych którzy odeszli. Liczę też na to, że w tym czasie znajdziecie chwilkę dla siebie, aby odpocząć i się zrelaksować, oraz że być może wtedy moje propozycje okażą się pomocne. 😊

Pozdrawiam,
Patrycja

* Za możliwość zrecenzowania książki „Arsen dziękuje wydawnictwu Szósty Zmysł.

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

0 komentarzy