Rumiankowa esencja micelarna Polny Warkocz

czwartek, 29 sierpnia 2019

płyn do demakijażu

Witajcie 😘
Zapraszam Was dziś na recenzję produktu, który jedni lubią, a drugim się totalnie nie sprawdza - mowa o rumiankowej esencji micelarnej marki Polny Warkocz. Do której grupy należę? Tego dowiecie się w dzisiejszym poście. 😊


Informacje o produkcie:
Rumiankowa esencja micelarna to naturalny, łagodny płyn do demakijażu twarzy i oczu. Delikatnie, lecz bardzo skutecznie usuwa makijaż. Hydrolat rumiankowy zawarty w esencji łagodzi podrażnienia, działa kojąco. Polecany jest do wrażliwej skóry wokół oczu. Pantenol oraz gliceryna roślinna regulują poziom nawilżenia, przeciwdziałają nadmiernemu wysuszeniu naskórka. Esencja micelarna zawiera konserwant akceptowany przez Ecocert.
Pojemność: 100ml, cena: 9-14zł, termin zużycia po otwarciu: 6 miesięcy. 

Skład:
  • Aqua
  • Anthemis Nobilis Flower Water – hydrolat z kwiatów rumianku rzymskiego
  • Polyglyceryl-4 Caprate – emulgator pochodzenia naturalnego, który natłuszcza skórę, wpływa na powstanie emulsji oraz ułatwia rozpuszczanie innych substancji.  
  • Panthenol – prowitamina B5, należy do grupy humektantów. Jest to substancja silnie higroskopijna, działa nawilżająco. Łatwo wnika w głąb skóry, gdzie ulega przekształceniu w kwas pantotenowy, czyli właściwą witaminę B5. Jako związek aktywny i łagodzący, przyspiesza procesy regeneracji naskórka, chroni i pielęgnuje skórę wrażliwą i skłonną do podrażnień. 
  • Glycerin – substancja nawilżająca ma zdolność przenikania, pomaga substancjom aktywnym przedostać się w głąb, jest też delikatnym konserwantem. Łagodzi podrażnienia, przyspiesza regenerację, zmiękcza. 
  • Saccharomyces Ferment Filtrate – produkty fermentacji drożdży, w zależności od wykorzystanych ekstraktów wykazują one działanie przeciwzmarszczkowe, rozjaśniające lub po prostu uspokajające.
  • Benzyl Alcohol – konserwant, składnik kompozycji zapachowych. Rozpuszczalnik dla innych substancji hydrofilowych zawartych w kosmetyku. Regulator lepkości, rozrzedza preparat kosmetyczny. Surowiec zatwierdzony przez instytucje certyfikujące naturalne kosmetyki.
  • Dehydroacetic Acid – konserwant, surowiec zatwierdzony przez instytucje certyfikujące naturalne kosmetyki.

Moja opinia:
Esencja ta spełnia moje trzy podstawowe wymogi, czyli została wyprodukowana przez polską markę Polny Warkocz (marka ta zajmuje się produkcją naturalnych kosmetyków), ma wzorowy naturalny skład oraz szklane opakowanie, które nadaje się do wielokrotnego recyklingu. Jak natomiast spisuje się podczas aplikacji? Tutaj już zaczynają się problemy, ponieważ przez zbyt mały otwór, wydobywa się mała ilość produktu, przez co trzeba się trochę namachać, aby wydobyć jego satysfakcjonującą ilość. Przejdźmy do działania, które jest równie istotne, w tym przypadku niestety jak dla mnie jest kompletna klapa. Dlaczego? Ponieważ o ile z demakijażem twarzy sobie jakoś radzi, to z demakijażem oczu już w ogóle. Zawsze musiałam się namęczyć i trzeć oczy, aby zmyć tusz, a i tak na drugi dzień zazwyczaj budziłam się z resztkami tuszu pod oczami. Na całe szczęście jest ona na tyle delikatna, że nie podrażniła moich oczu ani cery, ale przyznajcie same, że nie powinno tak to wyglądać. Przez to, że nie radziła sobie z demakijażem tak, jak bym tego oczekiwała, zużywałam więcej wacików kosmetycznych i samego płynu podczas jednego takiego demakijażu, co nie jest zbyt ekonomiczne, zważając na pojemność opakowania. Zwracam uwagę także na to, że esencja ta pozostawia lekko lepką warstwę na twarzy, co może być dla niektórych minusem, dla mnie nie było to problemem, wręcz przeciwnie dawało mi to poczucie nawilżenia. Ostatnie dwa plusy tego produktu, to nie wysusza skóry i jest względnie tani. 
Podsumowując, czy jestem z tej esencji zadowolona i czy kupiłabym ją ponownie? Niestety nie, ponieważ pomimo istotnych dla mnie zalet, nie spełnia podstawowej funkcji, jaką jest demakijaż, ale jeżeli jednak macie ochotę ją sobie sprawdzić, to za taką cenę myślę, że warto. Może akurat Wam się sprawdzi i znajdziecie naturalną i przyjazną środowisku alternatywę dla drogeryjnych miceli do demakijażu. 😊 

Oczywiście chętnie dowiem się, czy znacie markę Polny Warkocz, a jeśli tak to, jakie są Wasze doświadczenia z ich kosmetykami. Czekam na Wasze komentarze. 😊

Pozdrawiam,
Patrycja

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

0 komentarzy