Peeling 3 enzymy Tołpa

środa, 15 maja 2019

peeling enzymatyczny

Witajcie 😗
Dawno mnie tutaj nie było. Dlaczego? – zapytacie. Ostatnio doba jest dla mnie za krótka. Totalnie nie mam na nic czasu. Mam wrażenie, że nic nie ogarniam, a czas pędzi jak szalony. Powiedzcie, że też tak macie. 😁 No ale w końcu jestem i mam nadzieję, że uda mi się stworzyć ciekawy i przede wszystkim pożyteczny wpis dla Was. 😊 A bohaterem dzisiejszego wpisu jest peeling 3 enzymy marki Tołpa, który otrzymałam kiedyś w ramach testów od portalu wizaż.pl. Markę Tołpa znam, miałam kiedyś coś z pielęgnacji i z tego, co pamiętam, to nie były to złe produkty...ale nie zachwyciły mnie na tyle, żeby do nich wrócić. Jak będzie tym razem? Przekonajmy się wspólnie. 😊 

Informacje o produkcie:
Nasz dermokosmetyk działa jak peeling, ale nie zawiera drobinek ani kwasów AHA. Usuwa zrogowaciały naskórek dzięki trzem aktywnym enzymom, bez pocierania i dodatkowych podrażnień. Głęboko oczyszcza pory, zapobiega ich blokowaniu i zmniejsza ilość zaskórników. Reguluję rogowacenie naskórka i wygładza jego powierzchnię. Eliminuje nawracające i uporczywe niedoskonałości. Pozostawia skórę odnowioną, nawilżoną, matową i bez zaskórników.
Pojemność: 40ml, cena: 26-34zł, termin zużycia po otwarciu: 3 miesiące.

Skład:
  • Aqua
  • Glycerin  – substancja nawilżająca ma zdolność przenikania, pomaga substancjom aktywnym przedostać się w głąb, jest też delikatnym konserwantem. Łagodzi podrażnienia, przyspiesza regenerację, zmiękcza.
  • Propylene Glycol – funkcjonuje w kosmetykach jako rozpuszczalnik substancji nierozpuszczalnych w wodzie i innych rozpuszczalnikach. Jest także nośnikiem substancji aktywnych. Ma także właściwości nawilżające oraz żelujące, może być zastosowany w celu nadawania konsystencji, oraz jako lekki konserwant, ponieważ obniża aktywność wody, która jest pożywką dla drobnoustrojów. Glikol propylenowy jest bezpieczny do stosowania nawet w stężeniu 50% w gotowym preparacie. Może powodować podrażnienia, ale tylko wtedy, gdy nakładany jest na skórę uszkodzoną, np. w wyniku choroby. Glikol propylenowy jest składnikiem o bardzo dobrze poznanych właściwościach toksykologicznych. Jest bardzo dobrze tolerowanym przez skórę, nie powoduje podrażnień, ani nie wykazuje właściwości uczulających. Nie jest rakotwórczy, mutagenny, reprotoksyczny, ani reprotoksyczny.
  • Peat Extract – ekstrakt z torfu 
  • Papain – enzym proteolityczny (trawiący białka) pozyskiwany z mlecznobiałego lateksu niedojrzałej papai. Enzymy proteolityczne, stosowane na skórę, rozpuszczają martwe, zrogowaciałe komórki naskórka, działają tylko na powierzchni, nie wnikają głębiej, przez co są bardzo bezpieczne.
  • Bromelain – enzym proteolityczny (trawiący białka) pozyskiwany z pnia i owocu ananasa. Enzymy proteolityczne, stosowane na skórę, rozpuszczają martwe, zrogowaciałe komórki naskórka, działają tylko na powierzchni, nie wnikają głębiej, przez co są bardzo bezpieczne.
  • Algin – składnik pozyskiwany z brązowych alg. Wiąże wodę w naskórku. Stosowany jako zagęstnik i substancja nawilżająca.
  • r-Bacillus Licheniformis Keratinase – substancja bazująca na mikrokapsułkowej uwodnionej keratynazie. Otrzymywana poprzez fermentację bakterii Bacillus licheniformis. Jest łagodniejszą alternatywą dla mocznika i kwasów AHA. Ma delikatne właściwości złuszczające, ujędrniające oraz zapobiega powstawaniu zmarszczek.
  • Carbomer – zagęstnik, zwiększa lepkość kosmetyku.
  • Tetrasodium EDTA – EDTA (EthyleneDiamine Tetraacetic Acid) i jego sole to krystaliczne substancje często spotykane w postaci wodnych roztworów. EDTA jest czynnikiem chelatującym, czyli takim, który ma zdolność wiązania jonów metali. Zespół ekspertów ds. Oceny składników kosmetycznych (CIR) stwierdził, że ETDA i powiązane związki są bezpieczne w zastosowaniach w kosmetykach i produktach do pielęgnacji ciała, należy jednak zachować ostrożność przy łączeniu ich z substancjami niebezpiecznymi. EDTA jest głównie syntetyzowany z etylenodiaminy (1,2-diaminoetan), formaldehydu i cyjanku sodu. Prawidłowy proces syntezy nie powinien prowadzić jednak do zanieczyszczeń związku EDTA jego substratami (etylenodiaminą, formaldehydem czy cyjankiem sodu). Najpopularniejsza metoda syntezy może powodować jedynie powstawanie zanieczyszczeń kwasem nitrylotrioctowym (inny popularny chelator).
  • Xanthan Gum – naturalny zagęszczacz i stabilizator produktu, który reguluje lepkość kosmetyku.
  • Sodium Hydroxide – jedna z najsilniejszych zasad, znana także jako ług lub soda kaustyczna. W kosmetykach reguluje odczyn pH. Jest to związek silnie drażniący, dlatego jest dopuszczony w kosmetykach w ograniczonych stężeniach. Nie powinien mieć kontaktu z oczami.
  • Parfum
  • Tromethamine regulator pH. Pełni także funkcję substancji zapachowej.
  • Sodium Chloride – chlorek sodu. W kosmetykach stosowany jako zagęstnik. Poprawia też właściwości myjące produktu. Może wysuszać skórę osób nadwrażliwych.
  • Calcium Chloride – reguluje lepkość kosmetyku. Ma też właściwości przeciwzapalne, rozjaśniające i łagodzące.
  • Ethylhexylglycerin, Phenoxyetanol – konserwanty
  • Caprylyl Glycol – kwas tłuszczowy działa nawilżająco i natłuszczająco. Ułatwia rozprowadzanie kosmetyku. Na powierzchni skóry tworzy warstwę okluzyjną, zapobiegając odparowaniu wody. Zapobiega również wysychaniu kosmetyku.
konsystencja peelingu
Moja opinia:
Zacznę od tego, że marka Tołpa jest polską marką, co doceniam i uważam za atut, ponieważ od niedawna staram się wspierać rodzime marki zarówno kosmetyczne, jak i odzieżowe, więc jest to dla mnie ważna i cenna informacja. Kolejnym niezaprzeczalnym plusem tego produktu jest jego opakowanie, ponieważ peeling znajduje się w metalowej tubce z aluminium, a to oznacza, że jest on łatwiejszy w recyklingu od wszechobecnego plastiku. Tak, w aspekcie opakowań, również zaczęłam wprowadzać zmiany i zwracam baczniejszą uwagę na to, w czym znajduje się produkt, który kupuje. Szerzej o wspieraniu polskich marek i idei less waste opowiem Wam w osobnym poście, teraz natomiast powróćmy do recenzji. Trzecim aspektem, na który zawsze zwracam uwagę, jest, jak wiecie skład. Niestety tutaj nie jest już tak kolorowo, głównie za sprawą Phenoxyethanolu, Tetrasodium EDTA i glikolu propylenowego. Uważam, że skład mógłby się obyć bez tych substancji. Nadeszła pora na omówienie jego działania. Otóż podczas nakładania można wyczuć owocową nutę zapachu, która jest przyjemna i umila korzystanie z tego peelingu. Jak już jesteśmy przy aplikacji, to jest ona bezproblemowa dzięki konsystencji, która łatwo się rozprowadza po skórze. Natomiast podczas noszenia trochę piecze i rozgrzewa twarz, domyślam się, że to działanie enzymów. Łatwo się go również zmywa. Efekt, jaki uzyskujemy po jego zmyciu to złuszczona, oczyszczona i niewysuszona cera. I tutaj warto podkreślić, że naprawdę fajnie poradził sobie z oczyszczeniem porów. Ponadto miałam wrażenie, że cera wygląda lepiej. Wszystkie wypryski szybciej się goiły i były mniej widoczne. Podsumowując, z działania jestem bardzo zadowolona. Zaletą jest również to, że jest to peeling enzymatyczny, a ja preferuję właśnie takie peelingi do twarzy. Ostatnim minusem, jaki zaobserwowałam, jest jego pojemność, która wpływa na gorszą wydajność.

Znacie już jego plusy i minusy. Decyzje o tym, czy warto po niego sięgnąć, pozostawiam Wam. Dajcie znać, czy znacie ten produkt i jakie są Wasze wrażenia na jego temat. 😊

Pozdrawiam,
Patrycja

*Wpis powstał w ramach współpracy, jednak nie miało to wpływu na jego zawartość.

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

0 komentarzy