Inspiracje #14

czwartek, 7 lutego 2019



Witajcie 😗
Ponieważ ostatnio na blogu pojawiało się sporo wpisów typowo kosmetycznych, dzisiaj dla odmiany postanowiłam przygotować dla Was wpis z inspiracjami niekosmetycznymi. Jeżeli lubicie u mnie tę serię wpisów, to serdecznie zapraszam do pozostania i zapoznania się z jego dalszą częścią. 😊 


KSIĄŻKI

Z powstałych tego typu wpisów wiecie już, że z rozmysłem dobieram książki, które się w nim pojawią. Zawsze staram się bowiem wybrać takie książki, które coś ze sobą łączy. Dzisiaj takim łącznikiem pomiędzy naszymi książkami będzie świat przestępczy.
Pierwsza książka, o której chciałabym Wam opowiedzieć, odbiła się dużym echem w świecie czytelniczym. Dlatego tym bardziej cieszę się, że i ja dostałam możliwość przeczytania i zrecenzowania jej dla Was. Książka, o której piszę to „Denar dla Szczurołapa” Aleksandra R. Michalaka.
denar dla Szczurołapa

Gabor Horthy jest znakomitym badaczem religii Bliskiego Wschodu oraz wykładowcą Studiów Orientalnych z Uniwersytetu w Budapeszcie o lekko awanturniczej i kochliwej naturze. Poznajemy go w momencie, kiedy zaczyna interesować się postacią XIX wiecznego teologa Augusta Erdmanna a w szczególności jego badaniami nad legendą o Szczurołapie z Hameln.

Pokrótce opowiem Wam, czego dotyczyła legenda, otóż historia opowiedziana w tej legendzie miała miejsce w XIII wieku w miasteczku Hameln w Niemczech, które to miasteczko w tym właśnie okresie zostało zaatakowane przez szczury. Na pomoc jego mieszkańcom przybył nieznajomy, którego cechą charakterystyczną było to, że grał na flecie. Przybysz złożył mieszkańcom miasteczka propozycje, że pozbędzie się szczurów za opłatą. Mieszkańcy przystali na jego propozycje i flecista faktycznie pozbył się problemu, jednak kiedy to uczynił, okazało się, że mieszkańcy wcale nie chcieli mu zapłacić, tylko go wykorzystać. Przybysz, dowiedziawszy się o tym, oznajmił mieszkańcom, że skoro oni nie chcą mu zapłacić, to zrobią to ich dzieci. Nikt nie wziął słów nieznajomego na poważnie, więc kiedy nazajutrz w niedzielę, wszyscy dorośli udali się na mszę świętą do kościoła, flecista, korzystając z okazji za sprawą swojej muzyki, uprowadził wszystkie dzieci z miasteczka, aż do podnóża góry, która następnie rozwarła się nieco i flecista wraz z dziećmi wszedł do środka. I od tej pory ślad po nich zaginął.

Chęć rozwikłania zagadki związanej ze wspomnianą wyżej legendą staje się obsesją naszego bohatera, który coraz bardziej utożsamia się z całą historią i odczuwa jej skutki tak, jakby dotyczyła go osobiście. Podążając za kolejnymi wskazówkami i przybliżając się tym samym do rozwikłania zagadki, sytuacja staje się coraz bardziej poważna, ponieważ w sprawę zaczyna być uwikłanych coraz więcej osób, którzy giną w nieokreślonych okolicznościach. Dokąd zaprowadzi Gabora śledztwo? Jaką rolę pełni jego osoba w tej całej historii? Czy to możliwe, żeby legenda była prawdziwa i przetrwała do czasów współczesnych?

Muszę przyznać, że bardzo chciałam przeczytać tę książkę, ponieważ czytałam wiele recenzji na jej temat, które były w większości recenzjami pochlebnymi. Za sprawą tych recenzji spodziewałam się po tej książce wiele, być może dlatego na początku trochę się zawiodłam, ponieważ nie spodziewałam się tak wymagającej lektury. Momentami książka napisana jest trudnym językiem, który zawiera wiele naukowych pojęć i wątków historycznych, czytając ją, trzeba być więc skupionym i ruszyć trochę te szare komórki. Sama historia natomiast jest bardzo ciekawa, ponieważ łączy ze sobą trochę historii, z dawnymi wierzeniami, ale również znajdziemy w niej wątek miłosny i kryminalny. Gdybym miała opisać odczucia, jakie towarzyszyły mi, podczas czytania tej książki byłby to na pewno niepokój, który wynika z tego, że cała historia osadzona jest w aurze mroku i tajemniczości. Ostatecznie jakie jest więc moje zdanie na temat tej książki? Jest to dobra pozycja, dla bardziej wymagających czytelników. Osobiście nie żałuję, że ją przeczytałam.

Aby się trochę odprężyć po tak wymagającej lekturze kolejną książką, po którą sięgnęłam była książka Blanki Lipińskiej „Ten dzień”.
książka ten dzień

Jest to druga część książki 365 dni, o której miałam przyjemność Wam już opowiadać. W tej części poznajemy dalsze losy Laury Biel w sycylijskim świecie mafii. Jej życie przypomina sielankę: jest huczne wesele, mąż, który zrobi i odda dla niej wszystko, ciąża, prezenty i niewyobrażalny wręcz luksus. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie fakt, że będąc żoną sycylijskiego mafiozy, staje się tym samym jego słabym punktem, co nie umknie uwadze wrogom Massima. Czy Massimowi uda się ochronić Laurę i ich nienarodzone dziecko przed niebezpieczeństwem? Tego dowiecie się, oczywiście czytając książkę. 😊 Nie mogę zdradzać Wam wszystkiego, bo nie będziecie mieć frajdy z czytania, a zapewniam Was, że frajda jest i to jaka! Fabuła zawiera bowiem wiele zaskakujących zwrotów akcji takich jak np. ucieczki, pogonie, zdrady, czy walka o honor, a wszystko to podsycane jest niegasnącą namiętnością pomiędzy naszymi bohaterami. Tak! Będzie jeszcze więcej ostrego seksu! 

Ta książka podobnie jak jej pierwsza część, bardzo przypadła mi do gustu. Zdecydowanie jest to dobra pozycja do poczytania dla relaksu, ponieważ czyta się ją szybko i przyjemnie. Z pewnością nie będziecie się przy niej nudzić, bo każdy rozdział zaskakuje. Polecam szczególnie osobom, które cierpią na zmniejszone libido, bo po lekturze tej książki na pewno nabierzecie ochoty na seks. 😊

FILMY

Zwolennicy filmów również znajdą coś dla siebie, ponieważ przygotowałam dwie propozycje. Pierwsza z nich to thriller „Paranoja”.

Film ten powstał na podstawie powieści Josepha Findera „Paranoja”.
Jest to historia o młodym, ambitnym inżynierze Adam Cassidy (w tej roli Liam Hemsworth), który chcąc zapewnić byt i odpowiednie leczenie swojemu ojcu, decyduje się na współpracę z jedną z największych korporacji, zajmującą się nowoczesnymi technologiami. Korporacja ta zarządzana jest przez Nicholasa Wyatta (w tej roli Gary Oldman), który nieustannie walczy ze swoim dawnym współpracownikiem Jockiem Goddardem (w tej roli Harrison Ford) właścicielem konkurencyjnej firmy, o to który z nich jest najlepszy. Adam staje się pionkiem w ich grze pełnej intryg i bezpardonowej walki, w której wszystkie chwyty są dozwolone. Film zawiera zarówno wątek dramatyczny, jak i wątek miłosny. Jedno jest pewne, zakończenie Was zaskoczy.

Fabuła filmu pełna jest nieoczekiwanych zwrotów akcji, które trzymają w napięciu. Niezaprzeczalnym atutem filmu jest jego obsada, w której znajdują się takie nazwiska jak Oldman czy Ford, którzy zostali nominowani do Oscara. Ich kunszt aktorski nie pozostawia wątpliwości, jest przysłowiową wisienką na torcie dla tego filmu.

Natomiast druga propozycja to dramat z wątkami komediowymi, czyli „Nietykalni”.

Jest to film opowiadający o sparaliżowanym milionerze Philippe (w tej roli Francois Cluzet), który zatrudnia młodego chłopaka imieniem Driss (w tej roli Omar Sy) jako swojego pielęgniarza. Pomimo że Driss niedawno wyszedł z więzienia, Philippe postanawia mu zaufać. Chociaż mężczyźni pochodzą z dwóch różnych światów Philippe żyje w bogactwie natomiast Driss pochodzi z biednej rodziny, nawiązuje się między nimi przyjaźń. Zaczynają wzajemnie siebie wspierać i dopingować. Driss pokazuje niepełnosprawnemu mężczyźnie jak cieszyć się życiem i walczyć o miłość. W zamian Philippe pomaga mu wyjść na prostą, dając mu schronienie i pracę.

Scenariusz filmu pełen jest żartobliwych dialogów i scen, które rozbawią Was do łez. Główne role, w które wcielili się Francois Cluzet i Omar Sy zostały zagrane brawurowo. Nie ukrywam, że jest to dla mnie szczególny film, ponieważ pokazuje, że pomimo niepełnosprawności, można cieszyć się życiem i kochać z wzajemnością. Jest to produkcja, która niesie nadzieję na lepsze jutro i poczucie, że można osiągnąć wszystko, jeżeli się tylko chce.

KONCERTY


Takiej kategorii jeszcze w tej serii nie było, ale pomyślałam, aby zachęcić Was do udziału w takim wydarzeniu. Sama dopiero od niedawna zaczęłam chodzić na koncerty i odkryłam, że to świetny sposób na spędzenie wolnego czasu. Dodatkowo mam wrażenie, że słuchanie muzyki podczas koncertu nabiera zupełnie innego wymiaru, tego nie zapewni Wam telewizja, czy Youtube. Według mnie jest to niesamowite przeżycie, które wspomina się przez lata.

BLOGI

Jeżeli chodzi natomiast o blogi, to zachęcam do zajrzenia na blog traveLover, na którym przesympatyczna autorka Patrycja, dzieli się relacjami z niesamowitych podróży. To, co wyróżnia Patrycję wśród innych blogerów, to fakt, że traktuje swoich czytelników jak kumpli i u niej można liczyć na odpowiedź na swoją wiadomość, czy komentarz. Zwracam na to uwagę, ponieważ mnie osobiście, to bardzo ujęło za serducho. 😊

Kolejną przesympatyczną wariatką, która codziennie umila mi dni, jest Marta z bloga Enjoyment. Terapię śmiechem macie u niej zapewnioną. 😀

To już wszystkie inspiracje, którymi chciałam się dziś z Wami podzielić. Korzystajcie z nich i bawcie się przy tym dobrze.

Pozdrawiam,
Patrycja 

*Dziękuje wydawnictwom za możliwość przeczytania książek.

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

0 komentarzy