Inspiracje#6

piątek, 26 stycznia 2018


   Witajcie :)
    Już od dawna nie było wpisu z inspiracjami. Nadszedł więc czas, aby to nadrobić. Zapraszam zatem wszystkich na wpis z moimi propozycjami książek, seriali, muzyki oraz postów blogowych innych blogerów, z którymi moim zdaniem warto się zapoznać :)

KSIĄŻKI

Zaczniemy, jak zawsze od książek, czyli moich faworytów, jeżeli chodzi o kwestię szeroko pojętej kultury. Dzisiaj zaproponuję Wam zarówno coś cięższego, jak i coś lżejszego do poczytania. Zacznę od cięższej pozycji, jaką jest książka pt. 48Andreasa Grubera.
48 Andreas Gruber

Krótko o książce:
Jeżeli w ciągu 48 godzin odgadniesz, dlaczego uprowadziłem tę kobietę, zostanie ona przy życiu. W przeciwnym razie — zginie.” Takim komunikatem rozpoczyna się perwersyjna gra seryjnego mordercy. Jedną z głównych bohaterek jest policjantka imieniem Sabine, której zadaniem jest znalezienie motywu, którym kieruje się morderca. Staję się to trudniejsze, kiedy okazuje się, że jedną z ofiar seryjnego mordercy zostaje jej własna matka. 

Moja opinia: 
Kiedy tylko zobaczyłam okładkę i przeczytałam wspomniany wyżej komunikat, wiedziałam, że muszę mieć tę książkę. Tym bardziej że jest to książka z gatunku thiller psychologiczny, a ponieważ od zawsze fascynowałam się psychologią i lubię kryminały, więc byłam pewna, iż jest to doskonała propozycja dla mnie. Książkę zdobyłam w wyniku współpracy z wydawnictwem Papierowy Księżyc, które to wydawnictwo gorąco Wam polecam. Wracając, jednak do samej książki jest to wielowątkowa, pełna zagadek i zwrotów akcji opowieść, która trzyma w napięciu, aż do ostatniej strony. Jest to historia, która wciąga i wzbudza wiele emocji. Osobiście, kiedy ją czytałam, czułam strach, przerażenie, niekiedy obrzydzenie. Autor książki opisuje wszelkie działania mordercy bardzo szczegółowo — zdecydowanie jest to książka dla czytelnika o mocnych nerwach. Morderstwa, z którymi mamy do czynienia, to m.in. śmierć przez wlewanie atramentu do płuc, zamurowanie żywcem w betonowym słupie itd. Co musi się dziać w głowie człowieka, który dopuszcza się tak bestialskich czynów? No właśnie odpowiedź znajdziecie w tej książce. Gorąco polecam!

Pora na zgoła inną tematykę, ponieważ kolejną pozycją, którą chcę Wam polecić, jest poradnik pt. Mydło i Mazidło — czyli jak zostać czarownicą, o którym wspominałam Wam przy okazji tego wpisu  Marzysz o własnych kosmetykach? — Teraz to możliwe!. Poradnik ten otrzymałam w ramach współpracy z wydawnictwem Dlaczemu, o którym również wielokrotnie pisałam na blogu m.in. w tym wpisie Szansa na wydanie własnej książki.
Mydło i Mazidło - czyli jak zostać czarownicą Krótko o książce:
Tak jak wspominałam wcześniej poradnik ten, to kompendium wiedzy związanej z domowym wytwarzaniem kosmetyków, ale nie tylko znajdziesz w niej również informacje, jak np.: czego powinnyśmy unikać w kosmetykach; podział olejów oraz opisy ich działań i zastosowań; działanie i zastosowanie hydrolatów, glinek, błota i soli; zastosowanie i działanie różnych roślin w kosmetyce oraz produktów, które każda z nas ma w kuchni. Wszelkie receptury umieszczone w tym poradniku podzielone są na działy: receptury dla twarzy i ust, receptury do ciała i włosów, a także receptury męskie. W książce występuje również podział na poziom trudności wykonania poszczególnych kosmetyków oraz zdjęcia pokazujące krok po kroku, jak wykonać dany kosmetyk.
Zdjęcie pochodzi z książki

Zdjęcie pochodzi z książki
Moja opinia:

Od lat staram się stosować tylko naturalną pielęgnację. Nic więc dziwnego, że kiedy tylko dowiedziałam się o tym poradniku, zapragnęłam go mieć. No i się nie zawiodłam! To, co od razu się rzuca w oczy, to jakość jego wykonania. Chylę czoła! Jest to książka, którą za sam efekt wizualny warto mieć w swoich zbiorach. Zresztą sami możecie, to ocenić spoglądając na powyższe zdjęcia. Każdy szczegół jest tutaj przemyślany i użyty w taki sposób, aby wszystko stanowiło integralną całość. Informacje zawarte w tym poradniku przedstawione są w sposób zrozumiały dla każdego. Mało tego każda receptura okraszona została przepięknymi zdjęciami, które dodatkowo ułatwiają wykonanie konkretnego kosmetyku. Pewną trudnością może być zdobycie niektórych składników, czy przyborów, są jednak i takie przepisy, które nie sprawią nam kłopotów, jak np. przepis na wygładzające puree do twarzy. Bardzo miłe zaskoczenie sprawił mi dział męski. Miło, że wydawnictwo pomyślało także o potrzebach naszych mężczyzn. Podsumowując, jest to poradnik dla każdego zarówno dla osoby, która interesuję się naturalną pielęgnacją, jak i takiej, która dopiero zaczyna swoją przygodę. Każdy znajdzie tu coś dla siebie i żadna ze stron nie powinna być tą pozycją zawiedziona. 

SERIALE

Pewnie niektórzy z Was przecierają oczy ze zdumienia, widząc seriale w tym zestawieniu. Przyznaję, nie byłam ich wielką fanką, ale zmieniło się to m.in. dzięki mojemu obecnemu partnerowi, z którym wręcz połkamy serial za serialem. Serial jest doskonałą opcją, kiedy mamy ochotę, coś oglądnąć, ale nie możemy zdecydować się na konkretny film. Mam dzisiaj dla Was dwa seriale, które łączy jedno, mianowicie niesamowicie wciągają. Pierwszy serial, który chce Wam polecić to Breaking Bad.
Breaking Bad
Zdjęcie pochodzi z Internetu
Krótko o serialu:
Głównym bohaterem serialu jest Walter White (Bryan Cranston) nauczyciel chemii, mieszkający wraz ze swoją żoną Skyler (Anna Gunn) oraz niepełnosprawnym synem Walterem Whitem Juniorem (Rj Mitte) w Meksyku. Kiedy Walter dowiaduje się, że jest chory na raka płuc postanawia rozpocząć produkcję metamfetaminy. Wszystko po to, aby po jego śmierci jego rodzina miała z czego żyć. Do tego przedsięwzięcia angażuje również swojego byłego ucznia Jessego Pinkmana (Aaron Paul), który ma pełnić funkcję wspólnika. Sprawę utrudnia fakt, iż szwagier Waltera Hank Schrader (Dean Norris) jest agentem ds. narkotyków. Działalność przestępcza naszych bohaterów rozwija się, dochodzi do niej nie tylko produkcja i sprzedaż metamfetaminy, ale również liczne morderstwa. Wkrótce okazuje się, że świat przestępczy staje się dla Waltera nie tylko sposobem na zarobienie pieniędzy, ale także chorobliwą fascynacją.

Moja opinia:
Jest to historia człowieka, który czuje się niedoceniany i niespełniony zarówno zawodowo, jak i prywatnie. Swoje spełnienie odnajduje w produkcji metamfetaminy, w której jest najlepszy w okolicy. Pragnienie utrzymania swojej pozycji sprawia, że wszystko inne przestaje mieć dla niego jakiekolwiek znaczenie. Przypadek Waltera White'a bardzo dobrze pokazuje, jak pieniądze i sława potrafią zmienić człowieka. Nie ukrywam, że oglądając ten serial, bardzo identyfikowałam się z jego bohaterami, przeżywałam, to co dzieje się na ekranie. Mimo że wraz z moim partnerem jesteśmy świadomi tego, że to tylko serial, to wielokrotnie po skończonym odcinku nie mogliśmy usnąć, tak nami targały emocje. Jest to niewątpliwie serial, który trzyma w napięciu, wciąga i wzbudza emocje.

Kolejny serial, który mnie wciągnął dzięki mojemu partnerowi, to Wikingowie.
Wikingowie
Zdjęcie pochodzi z Internetu
Krótko o serialu:
Jest to serial, który zaczęłam oglądać dopiero od 5 sezonu, więc mogę się odnieść tylko do tej części. A zatem V sezon ukazuje walkę pomiędzy braćmi Ivarem (Alex Hogh Andersen), Ubbe (Jordan Patrick Smith) i Hvitserkiem (Marco Ilso), o to, kto powinien rządzić Kattegat. Ubbe postanawia sprzeciwić się braciom i odchodzi do aktualnie panującej królowej Kattegat Lagertha (Katheryn Winnick), co zaognia spór. Ivar pałający żądzą zemsty, chce zabić Lagerthe i przejąć tron. We wszystkim pomaga mu jego brat Hvitserk oraz król Harald (Peter Franzen).

Moja opinia:
Jest to serial, który podobnie jak Breaking Bad pokazuje, jak chęć posiadania władzy, potrafi zniszczyć nawet tak silne więzy, jak więzy rodzinne. To typowo historyczna produkcja opowiadająca losy i walkę pomiędzy pogaństwem a chrześcijaństwem. Dodatkowym atutem tego serialu jest wizerunek bohaterów, oparty na silnych, prawdziwych mężczyznach, w których wcielają się przystojni aktorzy.

MUZYKA

Jeżeli chodzi o muzykę, to preferuje polskie utwory, dlatego też dzisiaj polecam Wam posłuchać Kubę Jurzyka Być dla kogoś”.

Oraz Enej Zagubiony

BLOGI

Blogowo mam również Wam do zaproponowania dwa wpisy, które łączy jedno, zdecydowanie nakłaniają do refleksji.

Pierwszy pochodzi z bloga Ja Zwykła Matkaa, w którym to wpisie autorka opowiada o trudnych dla siebie przeżyciach związanych z utratą dziecka. We wspomnianym wpisie są poruszane takie kwestie jak: w jaki sposób rozmawiać z rodzicami, którzy utracili dziecko; jak wygląda pomoc szpitalna; na jaką pomoc można liczyć ze strony pracodawców. Mnie osobiście bardzo dotknął ten post. Współczuje każdemu, kogo spotkało takie nieszczęście. Myślę, że jest to temat, o którym należy mówić głośno, bo jak wynika z doświadczeń autorki jeszcze wiele w tej sprawie jest do zrobienia.


Ostatnią już propozycją na spędzenie wolnego czasu, jest lektura wpisu, który pojawił się na blogu Ekopozytywna. W poście tym autorka mówi o pozytywnych aspektach bycia introwertykiem oraz o tym, w jaki sposób osiągnąć równowagę.


   To już wszystkie propozycje, jakie dla Was przygotowałam. Mam nadzieję, że będą one dla Was przydatne. A może znacie już którąś z nich i macie ochotę podzielić się swoją opinią na jej temat. Serdecznie zapraszam do komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

0 komentarzy