Miłość pomiędzy osobą niepełnosprawną a pełnosprawną

środa, 13 września 2017


Niepełnosprawność

Witajcie :)
Dość długo zbierałam się do napisania swojej refleksji na temat dotyczący miłości pomiędzy niepełnosprawną a pełnosprawną osobą. Ostatecznie zdecydowałam się poruszyć ten temat, dzięki pewnej osobie, którą niedawno poznałam. To jej sytuacja i przekonanie o sobie zadecydowało o tym, że jednak piszę ten tekst. Już na początku zastrzegę, że będę opisywać własne doświadczenia, a więc będę brała pod uwagę głównie kobietę niepełnosprawną i mężczyznę pełnosprawnego. Jak to wyglądało i wygląda u mnie? Czy taka miłość istnieje? Jeżeli jesteście ciekawi, zapraszam do dalszej części.

Osoba, o której wspomniałam na samym początku, dopiero zaczyna swoje życie jako niepełnosprawna. Dotychczas była samodzielna i samowystarczalna. Teraz coraz bardziej choroba utrudnia jej życie. Ciężko mi jest sobie wyobrazić, jak to jest, ponieważ ja od urodzenia zmagam się ze swoją niepełnosprawnością. Domyślam się, że jest to jednak mega trudne dla niej. Właśnie ta osoba podczas rozmowy ze mną zwierzyła się, że boi się tego, jak jej ewentualni przyszli partnerzy zareagują na jej chorobę. Mimo że jest to atrakcyjna kobieta, to jej poczucie własnej wartości, właśnie z powodu tego strachu przed odtrąceniem, jest bardzo niskie.

Jak to się ma do rzeczywistości? Czy rzeczywiście mężczyźni boją się niepełnosprawnych kobiet? Jak to wyglądało i wygląda w moim przypadku?

Z własnego doświadczenia powiem Wam, że nigdy nie narzekałam na brak zainteresowania wśród mężczyzn. Większość facetów, z którymi się spotykałam, nigdy nie dała mi do zrozumienia, że moja choroba im w czymkolwiek przeszkadza. Bez problemu zabierali mnie ze sobą na miasto, spotykaliśmy się ze znajomymi zarówno moimi, jak i mojego partnera. Nie odczułam, aby się mnie wstydzili. Wręcz przeciwnie często słyszałam, że właśnie moja „inność” sprawia, że jestem wyjątkowa. Oczywiście nie było aż tak kolorowo, zdarzyło się również i tak, że kogoś przerosła moja choroba i już na początku rezygnował ze znajomości ze mną lub dopiero po jakimś czasie stwierdzał, że jednak związek z niepełnosprawną osobą to dla niego za dużo.

Takie jest jednak życie. Nawet w związkach gdzie obie strony są pełnosprawne, zdarzają się rozstania. Nie ma co generalizować.

Nie będę jednak oszukiwać, mężczyźni boją się wejść w związek z niepełnosprawną kobietą. Czego się boją? Ciężko mi powiedzieć, może odpowiedzialności, dodatkowych obowiązków.
Facet, który zdecyduje się wejść w taki związek, musi mieć jaja. Nie ma co ukrywać, związek z niepełnosprawną osobą nie jest łatwy, ale nie jest niemożliwy. Sama aktualnie jestem w szczęśliwym związku, więc jak widać   Można, trzeba tylko chcieć.

Mały apel do osób pełnosprawnych pamiętajcie o tym, że osoby niepełnosprawne często są samowystarczalne na co dzień i jeżeli potrzebują pomocy to w niewielkim stopniu, bo nauczyli się już sobie radzić ze swoją niepełnosprawnością w codziennym życiu. I jeszcze jedno możecie mi wierzyć lub nie, ale osoby niepełnosprawne kochają inaczej. Nasza miłość jest prawdziwsza, głębsza i szczersza (bez urazy). Z czego to wynika, przypuszczam, że z trudu życia. Jesteśmy świadomi swoich ograniczeń. Dlatego kiedy ktoś Nas pokocha, oddajemy mu siebie z nawiązką.

Osobiście uważam, że każdy człowiek nawet niepełnosprawny zasługuje na to, by być kochany. Nie należy się tego bać. Trzeba ryzykować, bo życie ma się tylko jedno. Wierzę w to, że w końcu każdy z nas znajdzie swoją bratnią duszę, z którą będzie szczęśliwy.

Na zakończenie tych rozważań przetoczę sentencję, która wydaje mi się, idealnie je podsumuje.

Może i jestem trudna, 
ale wszystko, co łatwe jest bez smaku, 
bez wyrazu i bez znaczenia.” 

PS: Do tego postu wykorzystałam własną grafikę, którą stworzyłam na zaliczenie na studiach i którą użyje jako nadruk na koszulkę, którą z dumą zamierzam nosić. Co o niej myślicie? Jakie są Wasze odczucia po przeczytaniu tego tekstu. Z ciekawością i niecierpliwością czekam na Wasze komentarze.

Pozdrawiam — Patrycja.

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

0 komentarzy