Myśl o sobie dobrze

piątek, 2 grudnia 2016


Witajcie :)
Ostatnio zastanawiałam się nad kwestią, tego jak o sobie myślimy. Dlaczego zazwyczaj jest tak, że myślimy o sobie tylko w kategoriach negatywnych Nie co Ty wcale nie jestem piękna. Popatrz, jakie mam rozstępy i cienie pod oczamiNa pewno sobie nie poradzę, jestem beznadziejna. I tak dalej i tak dalej.

Za mną ciężki i stresujący tydzień, podczas którego właśnie takie myśli mnie nie opuszczały. Chociaż jestem osobą pozytywnie nastawioną do świata i ludzi to względem siebie już niekoniecznie. Dlaczego mamy złe przekonanie o samym sobie? Widzimy tylko nasze wady i potrafimy je bez zastanowienia wymienić, a jeżeli ktoś zapyta o nasze zalety, nie wiemy co odpowiedzieć? Nie wiem Wiem jedno to, jak postrzegamy siebie, ma wpływ na to, jak widzą nas inni. Jeżeli będziemy utrzymywać, że jesteśmy najgorsi, to nie dziwmy się później, że nasze otoczenie zacznie nas tak postrzegać. Jeżeli mówisz do swojego mężczyzny Mam za małe piersi, za duży brzuch to pokazujesz mu coś, czego on wcześniej nie dostrzegał lub nie traktował tego jako Twoją wadę, ale pod wpływem Twoich sugestii zacznie analizować i koniec końców przyzna Ci rację. I po co Ci to? Czy to poprawi Twoją samoocenę? Odpowiedź brzmi NIE! — Masz wady? W porządku, każdy je ma, ale może to, co jest dla Ciebie wadą, inni uważają jako Twoją zaletę.

Skończmy ze złym myśleniem o sobie! Zmieńmy negatywy w pozytywy.

Wiem, myślisz sobie  Łatwo jej mówić, a raczej pisać  Nie, nie jest łatwo, jestem taka sama jak Ty. Mam wiele kompleksów i znikomą wiarę w siebie, ale wiesz co ten miniony tydzień, był dla mnie stresujący i trudny, bo sama go takim stworzyłam. Gdybym nie widziała wszystkiego w czarnych barwach i nie analizowała każdej możliwej opcji, która może się nie udać, byłby on dla mnie o wiele spokojniejszy i milszy.

Mam dość tych negatywnych myśli, które kłębią się w mojej głowie. Zaczynam z nimi walkę — Walczysz ze mną? Czeka Nas najtrudniejsza z walk, bo jest to walka z samym sobą, ale razem może nam się udać :)

Na początek zacznijmy od zamiany jednej wady w zaletę. Moim największym kompleksem jest mój brzuch, który w moim mniemaniu jest duży i za bardzo wystający. Jest to jednak tylko moje mniemanie o nim, bo jak się okazuję, moi bliscy postrzegają go jako niewielki, normalny brzuszek. Więc kiedy znowu przyłapię się na myśleniu Boże, jaki ten mój brzuch jest okropny przypomnę sobie słowa moich bliskich i zastanowię się, czy aby na pewno taki jest, czy przypadkiem znowu nie patrzę na siebie zbyt krytycznie. Ty zrób tak samo, kiedy znowu przyłapiesz się na złym myśleniu o sobie, przypomnij sobie coś pozytywnie związanego z Twoją wyimaginowaną wadą, bądź kompleksem. Pozytywne wspomnienie sprawi, że popatrzysz na siebie przychylniejszym okiem, a wada bądź kompleks staną się miłą chwilą, do której będziesz wracać.

Ten wpis to rodzaj motywacji dla mnie, do którego zamierzam wracać, ilekroć najdą mnie wątpliwości i Ciebie też do tego zachęcam, motywujmy się wzajemnie i zawalczmy o siebie razem :)

Pozdrawiam  Patrycja

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

0 komentarzy