Moja nieobecność

piątek, 4 listopada 2016


Witajcie :)
Na początku tego wpisu chciałabym powitać wszystkie nowe osoby, które obserwują mój blog zarówno na Facebooku, jak i na Instagramie. Nawet nie wiecie, jak Wasza obecność tutaj dodaje mi otuchy w tym niełatwym dla mnie czasie. Rosnąca liczba polubień i obserwatorów, pomimo obecnego zastoju na stronie jest dla mnie motywacją, żeby usiąść i napisać dla Was coś od siebie. Dziękuje i jednocześnie przepraszam, bo pewnie liczyliście na coś więcej niż głucha cisza z mojej strony.
Właśnie dlatego postanowiłam napisać dla Was ten post, ponieważ uważam, że należy się Wam wyjaśnienie mojej nieobecności.
Jak już wspomniałam we wstępie, nie jest to dla mnie łatwy czas. Powód to pogorszenie mojego stanu zdrowia. Niektórzy z Was wiedzą, że wykryto u mnie anemie, a żeby tego było mało również niedoczynność tarczycy. Potwierdza się tu zasada, że nieszczęścia chodzą parami. Na niedoczynność tarczycy choruje również moja siostra. Kiedyś uważałam, że przesadza, ponieważ nie miała na nic siły, była nerwowa itd. Do czasu, aż sama tego nie doświadczyłam. Połączenie anemii z niedoczynnością tarczycy spowodowały u mnie zaburzenia pamięci i koncentracji, ciągłe przemęczenie, senność, nerwowość itd. Były takie dni, gdzie nie byłam w stanie wstać z łóżka, cały dzień spałam. Obecnie jest różnie, dopiero zaczynam walkę z moją nową chorobą. Jak będzie? — Nie wiem, mam nadzieję, że dobrze.
To stąd postój tutaj na blogu, bo kiedy tylko mogę to wolę odpocząć niż siedzieć przed laptopem. Przepraszam Was, liczę na Wasze zrozumienie. Obiecuję, że gdy tylko leczenie zacznie działać, uaktywnię się bardziej.
Trzymajcie za mnie kciuki i dbajcie o siebie. Całuję Was do następnego:*

Pozdrawiam — Patrycja.

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

0 komentarzy