Nadużywanie „wielkich” słów

sobota, 13 sierpnia 2016


Miłość

Obecnie coraz częściej spotykam się z sytuacją, kiedy mówimy „kocham Cię” nie do końca zdając sobie sprawy z tego, co te dwa słowa tak naprawdę oznaczają i jak ważne mogą być dla tego drugiego człowieka, do którego je kierujemy. Słowa „kocham” czy „przyjaźń” bądź „przyjaciel” są współcześnie tak często nadużywane, że powoli tracą na znaczeniu.

Cierpimy na tym my, nasze relacje międzyludzkie, uczucia, system wartości. Przestajemy przypisywać naszym związkom większego znaczenia, bo jak nie ten to inny przyjaciel czy chłopak. Skutkiem czego jest brak umiejętności budowania trwałych relacji, rozwody, samotność. Czy ja sama nie mam z tym problemu? — Oczywiście, że mam, bo tak skonstruowany jest dzisiejszy świat, oparty na gonitwie za pieniądzem, życiu chwilą, życiu „z dnia na dzień”. Traktujemy drugiego człowieka przedmiotowo, bo wydaję się nam, że będzie on przy nas zawsze, a tak przecież nie jest. Każdy człowiek kiedyś odejdzie z tego świata i przykre jest to, że dopiero wtedy ludzie doceniają to, że był, że tyle dla nich zrobił. Nie jestem idealna, sama pisząc ten post, zastanawiam się nad sobą. Zbyt szybko przywiązuje się do ludzi, zbyt często zależy mi za bardzo. Za szybko powiedziałam „przyjaciel” do niektórych osób, jeszcze szybciej się na nich zawiodłam.

Nigdy nie będziemy w 100% pewni, czym jest miłość czy przyjaźń i na czym powinny polegać, co oznaczać. Zawsze nadejdą wątpliwości, ale niech nasze rozczarowania i cierpienia będą warte tych osób. Tą oto puentą kończę dzisiejsze rozważania. 

Pozdrawiam — Patrycja.

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

10 komentarzy